Dokumentacja placówki to polisa ubezpieczeniowa ☝️
Jeżeli prowadzisz prywatną placówkę całodobowej opieki senioralnej lub DPS to na co dzień zajmuje Cię całe mnóstwo bieżących spraw związanych z zarządzaniem personelem, zaopatrzeniem, zapewnieniem odpowiedniej opieki mieszkańcom Twojej placówki, czy sprawami urzędowymi. Ciągły bieg i wieczny brak czasu…
Zwykle w tej codziennej gonitwie brakuje właśnie czasu na spokojną analizę organizacji pracy, dokumentów, procedur, które są Twoim głównym sprzymierzeńcem w razie nieszczęśliwego wypadku, który może się przecież zawsze zdarzyć mimo, że Ty i Twój personel bardzo się staracie.
Miejsce, w którym mieszka kilkanaście, czy kilkadziesiąt starszych osób – często wymagających wsparcia przy poruszaniu się, jedzeniu, przypominania o przyjmowaniu leków – jest przestrzenią, gdzie zawsze może się wydarzyć niepożądana sytuacja.
Upadek pensjonariusza, zachłyśnięcie, odleżyny, „ucieczka” osoby z demencją czy błąd przy podaniu leków mogą prowadzić nie tylko do nieszczęścia, ale stać się również początkiem sporu z rodziną, ubezpieczycielem, organem nadzoru, a czasem również prokuratorem.
Oczywiście placówka nie odpowiada za każdy nieszczęśliwy wypadek seniora, ale zawsze opowiada za brak należytej organizacji, brak procedur, nadzoru, niewłaściwe działanie personelu lub brak dokumentacji potwierdzającej prawidłową reakcję opiekunów. Przygotowanie się na sytuacje kryzysowe, to nie „czarnowidztwo” – to Twój obowiązek związany z zarządzaniem ryzykiem prawnym.
Z punktu widzenia oceny odpowiedzialności prawnej kluczowe pytanie brzmi: czy placówka – jej kierownik i personel dochowali należytej staranności.
Warto wspomnieć, że kodeks cywilny przewiduje wyższe standardy w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej, kiedy to należytą staranność określa się z uwzględnieniem jej zawodowego charakteru. Wymagane są wówczas większej wiedzy, ostrożności i profesjonalizmu.
W razie sporu co do odszkodowania, sąd będzie badał, czy istniały odpowiednie procedury, czy personel był przeszkolony, czy ryzyko było rozpoznane, czy reakcja opiekunów była prawidłowa i – co równie ważne – czy działania pracowników placówki zostały rzetelnie udokumentowane.

Odpowiedzialność placówki za delikt czy z kontraktu?
W praktyce jest tak, że jeden incydent – np. upadek seniora, zachłyśnięcie, odleżyny, niewłaściwe rozdysponowanie leków, „ucieczka” osoby z demencją poza teren placówki – może być oceniany jednocześnie jako nienależyte wykonanie umowy i jako czyn niedozwolony (delikt).
To istotnie zwiększa ryzyko procesowe placówki.
Przy odpowiedzialności deliktowej sąd będzie oceniał, czy szkoda jakiej doznał pensjonariusz (rodzina seniora) spowodowana została zawinionym zachowaniem lub zaniechaniem personelu placówki i czy pomiędzy tymi dwoma elementami zachodzi normalny związek przyczynowy.
Wina w takim przypadku może polegać nie tylko na rażącym błędzie, ale też na niedbalstwie, nieuwadze albo lekceważeniu obowiązków. W przypadku np. zachłyśnięcia, odwodnienia seniora, czy braku szybkiego wezwania pomocy medycznej sąd będzie badał, czy organizacja pracy placówki lub zachowanie personelu stanowiły naruszenie ogólnego obowiązku ostrożności i bezpieczeństwa wobec osoby zależnej.
Odpowiedzialność kontraktowa to nic innego jak ocena, czy umowa, jaką zawarłeś z klientem została prawidłowo wykonana. Czy placówka realizowała to, do czego zobowiązała się w regulaminie, ofercie?
Jeżeli umówiłeś się na określony zakres opieki nad seniorem, rodzaj usług np. pomoc przy codziennych czynnościach życiowych, monitorowanie, czy pensjonariusz przyjmuje zapisane leki, bieżące informowanie rodziny o zmianach w zachowaniu seniora – niewykonanie tych obowiązków może prowadzić do odpowiedzialności kontraktowej.
Pamiętaj także o tym, że kierownik, właściciel placówki może odpowiadać za działania i zaniechania swojego personelu bowiem zgodnie z przepisami – kto powierza wykonanie czynności innej osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej czynności.
Należyta staranność, czyli „czy zrobiliśmy wszystko, aby temu zapobiec”?
Jak już wiesz, w razie incydentu sąd będzie badał, czy to co się wydarzyło to po prostu nieszczęśliwy wypadek, czy też niedochowanie należytej staranności przez Ciebie i Twoich pracowników. Kryteriów oceny musimy szukać w przepisach ustawy o pomocy społecznej, która określa standardy, jakie musi spełniać placówka zapewniająca całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku.
Zgodnie z ustawą zadaniem domu seniora jest świadczenie przez całą dobę usług opiekuńczych zapewniających:
- pomoc w czynnościach życia codziennego,
- opiekę higieniczną i pielęgnację w czasie choroby,
- niezbędną pomoc w załatwianiu spraw osobistych,
- kontakty pensjonariusza z otoczeniem.
oraz usług bytowych, czyli zapewnienie seniorowi miejsca pobytu, wyżywienia oraz utrzymanie czystości.
Ustawa reguluje także zakres usług opiekuńczych, czyli jakie minimum powinieneś zapewnić klientom oraz jakie minimalne warunki bytowe musi spełniać Twoja placówka – wymiary pokoi, liczba łazienek, brak barier architektonicznych, uchwyty w łazienkach.
Ponadto przepisy stanowią, że sposób świadczenia usług powinien uwzględniać stan zdrowia, sprawność fizyczną i intelektualną oraz indywidualne potrzeby i możliwości osoby przebywającej w placówce.
Niezwykle istotne w kontekście ewentualnej odpowiedzialności prawnej są wymogi ustawy dotyczące kwalifikacji personelu oraz wymiaru czasu pracy opiekunów w przeliczeniu na jednego pensjonariusza.
Jeśli na przykład w Twojej placówce dojdzie w nocy do upadku seniora, idącego do łazienki – sąd będzie badał: standardy zatrudnienia, infrastrukturę, ocenę ryzyka, czyli – czy w chwili wypadku w placówce była wymagana ustawowo liczba opiekunów, czy uchwyty, maty antypoślizgowe i system przyzywowy były sprawne i posiadały odpowiednie atesty, i w końcu, czy personel wdrożył konieczne środki ostrożności.
W sądzie obowiązuje zasada: „Czego nie ma w dokumentach, to się nie wydarzyło” – dlatego dokumentacja placówki, to Twoja polisa ubezpieczeniowa.
Dobrze przygotowana dokumentacja nie jest tylko formalnością. Posiadanie przeszkolonego zespołu, procedur działania i obiegu informacji – może być Twoją najlepszą inwestycją w bezpieczeństwo. W praktyce oznacza to, że placówka powinna mieć spójny system dokumentów: umowę, regulamin, ocenę ryzyka upadków, procedurę zdarzeń niepożądanych, protokoły interwencji, raporty dyżurne i dokumentację kontaktu z rodziną.
Dopiero taki zestaw pozwala wykazać, że szkoda – jeśli do niej doszło – nie była skutkiem chaosu organizacyjnego, braku nadzoru ani lekceważenia obowiązków, lecz zdarzeniem, którego nie dało się uniknąć mimo zachowania profesjonalnych standardów.
Jeżeli potrzebujesz audytu dokumentów, na których opierasz swoją działalność i procedur obowiązujących w Twojej placówce – zapraszam do kontaktu!
Edyta Konopczyńska
radca prawny
Tel. 571 390 721
e-mail: radca@kancelariakonopczynska.pl
Zdjęcie: Van Tay Media
***
Pielęgniarka w domu seniora
Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej usługi opiekuńcze w placówce opieki senioralnej muszą być wykonywane przez: „osoby posiadające kwalifikacje niezbędne do wykonywania zawodu lekarza, pielęgniarki, położnej, ratownika medycznego, opiekuna w domu pomocy społecznej, opiekuna osoby starszej, asystenta osoby niepełnosprawnej, opiekunki środowiskowej, opiekuna medycznego albo osoby posiadające udokumentowane co najmniej 2-letnie doświadczenie zawodowe polegające na świadczeniu usług opiekuńczych osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku oraz ukończone szkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy”.
Ustawodawca słusznie zakłada, że seniorzy w placówkach całodobowej opieki są osobami o obniżonej sprawności, najczęściej narażeni na liczne choroby przewlekłe, zwyrodnieniowe czy neurologiczne, które wynikają z procesu starzenia się organizmu [Czytaj dalej…]



{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }